Geoblog.pl    gosiazlublina    Podróże    Nowa Zelandia, Australia i Azja pd-wsch    Powrot do cywilizacji :)
Zwiń mapę
2010
16
kwi

Powrot do cywilizacji :)

 
Singapur
Singapur, Singapore
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 34934 km
 
Przylatuje do Singapuru - juppi! Witaj polkulo polnocna! Witaj Euroazjo! Teraz juz mozna w koncu ladem do domku dojechac :)
Singapurskie lotnisko jest bardzo nowoczesne, odprawa jest szybciutka i nie ma zadnych pytan. Przy wyjsciu czeka na mnie Ola z duza karteczka z moim imieniem. Ola to Polka i znajoma Jacka u ktorego bylismy w Auckland. Jacek spytal sie jej czy moglaby mnie ugoscic jak dotre do Singapuru :) Ola mieszka tu od wielu lat z rodzina - mezem i trojka synow. Zabiera mnie z lotniska do jej domku. Dom jest piekny i ogromny - jasny, cieply. I wszedzie jest klimatyzacja. Dostaje duzy pokoik, w koncu po ponad 3 tygodniach moge uprac swoje rzeczy. Nagle czuje sie jakbym wrocila do najwiekszej cywilizacji. Sluzaca Oli przygotowuje pyszne jedzonko, swieze owoce - alez cudownie. Ola gosci mnie po krolewsku - po prostu niczego mi tu nie brakuje :) Zaraz za oknem jest duzy basen z lazurowa woda. Po Indonezji jest to tak duza dla mnie roznica. Jedziemy do sklepu - tu maja wszystko w ilosciach i roznorodnosci jeszcze wiekszej niz w Australii. Ceny w wiekszosci Nowo Zelandzkie (tak ze 2 razy wieksze niz w Polsce). Ola zabiera mnie na objazd po miescie i pokazuje najciekawsze rzeczy. To panstwo jest jak Gibraltar - probuje sie zabrac morzu jak najwiecej ladu i budowac, rozbudowywac itp. Duzo jest tu wysokich drapaczy chmur jednak miasto jest tak rozne chociazby od Kuala Lumpur. Tu nie ma smieci, tu nie ma slamsow. Wszystko jest bardzo zadbane, czyste. W wiekszosci budynkow jest klimatyzacja. Jedziemy do dzielnicy hinduskiej Little India. Wszedzie dobre jedzonko, fajne ciuszki z Indii i co najciekawsze duzo nizsze ceny. Idziemy tez do Hinduskiej swiatyni. A po wieczorkiem na kolacje w koncu znowu awokado! Juz sie zdazylam za nim stesknic :) I moge sobie porozmawiac po polsku (ostatnich Polakow to w Melbourne ponad 2 tyg temu widzialam).

17.04.2010
Odsypiam poprzednia nocke i potem ruszamy z Ola do miasta. Jeden z jej synow ma dodatkowe zajecia a w tym czasie Ola zaprasza mnie na super obiadek w Hinduskiej restauracji. I sok wyciskany z pomaranczy :) Pysznosci :) A potem wracamy do domku.

________________________________________________________________________________________
Update 20.04.2010

Po poludniu idziemy z Ola i jej synami na piknik do szkoly. Jest to szkola miedzynarodowa i kazdy kraj wystawia tam swoje stoisko i prezentuje typowe jedzenie. Mozna sie tam niesamowicie objesc. A potem Ola zabiera mnie do dzielnicy China Town. wszystko w stylu Chinskim - Chinskie jedzenie, pamiatki. Duze wrazenie robi na mnie chinska buddyjska swiatynia. Znajduje tez swietne nepalskie ciuchy co konczy sie udanymi zakupami :) Przygotowuje sie tez do dalszej podrozy - wymieniam pieniadze, kupuje spray na komary, kupuje szczegolowa mape kolejnych krajow, dostaje od Oli adaptery. Wieczorkiem plywam sobie w basenie przy domu - co najfajniejsze da sie poplywac bo basen na jakies 15m i jest bardzo gleboki :) Ola i jej sluzaca caly czas podkladaja mi smakolyki do jedzenia - najfajniejsze sa talerze pelne owocow i kanapki z awocado :)

18.04.2010
Po sniadanku Ola odwozi mnie na autobus do Malezji. Jest na prawde kochana i dzieki niej moj pobyt w Singapurze byl cudowny.
Z ciekawostek - bardzo duzo rzeczy w Singapurze jest bardzo sztucznych - np woda tutaj jest bardzo czysta ae dlateg ze jeest sztucznie oczyszczna. Nie ma tu komarow bo uzywa sie niesamowitej ilosci chemikaliow i kazdy dom na za zadanie byc w szczegolny sposob oczyszczany z komarow. I wiele innych takich rzeczy. Bardzo duzo ludzi tu chodzi ciagle przeziebionych - mozliwe ze dlatego ze na dworze jest duszno i goraco a gdzie sie nie wejdzie jet bardzo silna klimatyzacja.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (41)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (5)
DODAJ KOMENTARZ
Michał
Michał - 2010-04-16 17:42
Witaj w domu?
 
gosiazlublina
gosiazlublina - 2010-04-17 08:34
:) Jesli Euroazje lub polkule pn nazwiemy domem to tak :) Bo poziom zycia jest tu duzo wyzszy niz w Polsce.
 
nocny grajek
nocny grajek - 2010-04-17 23:19
Ominęła Was przepiękna zima :)
A ja myślałem, że Was co najmniej rok nie zobaczymy...
 
magdalena z azji powrócona
magdalena z azji powrócona - 2010-04-18 14:17
hej gosik :) mi też singapur przypadł do gustu- mimo wszystko- myślałam, ze będzie inaczej :) polecam po drodze melakę, cameron highlands i georgetown an penangu jak zdołasz przelecieć tak kontynentalną malezję :)
ale ci zazdroszczę! ech.. buziole!!!
 
Michał
Michał - 2010-04-18 23:22
Tytułu wpisu nie zauważyłem :D Dom jest tam gdzie aktualnie czujemy, że jest ;)
 
 
zwiedziła 18% świata (36 państw)
Zasoby: 295 wpisów295 79 komentarzy79 4489 zdjęć4489 0 plików multimedialnych0
 
Moje podróżewięcej
10.01.2013 - 10.01.2013
 
 
26.10.2011 - 10.11.2011